Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Jedzenie czy żarcie?

Jedzenie czy żarcie?

21.05.2016
Czyta się kilka minut
Jedzenie to wyjątkowa forma komunikacji, dlatego może być dziełem sztuki, ale może mieć też znaczenie społeczne i polityczne – a najczęściej wszystko na raz.
Fot: Kamila Zarembska
S

Sobotnie popołudnie, piękna pogoda, lekkie zmęczenie – idealny moment na rozmowę o jedzeniu. Jednak niewinność tego tematu szybko okazała się pozorna. Jedzenie to przestrzeń nasycona znaczeniami i kontekstami, dlatego można, a nawet trzeba się o nie spierać. 

Zaczęło się od wycieczki w przeszłość. „Dania kuchni dawnej były zwyczajnie… brzydkie” – powiedział Maciej Nowicki, szef kuchni w Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie, który zajmuje się „historyczną rekonstrukcją kulinarną”. Patrząc z perspektywy dzisiejszej sztuki kulinarnej, dania kuchni dawnej były, delikatnie mówiąc, oryginalne. Gdybyśmy cofnęli się w czasie, moglibyśmy umrze z głodu, gdyż zgodnie z dzisiejszymi standardami nawet najbardziej wykwintne dania uznalibyśmy za niejadalne.

„Gotowanie było przede wszystkim formą komunikacji. Sposób podania, np. niezwykle skomplikowane, złocone naczynia odgrywał kluczową rolę” – dodał Wojciech Nowicki, pisarz i krytyk kulinarny. Jego zdaniem dziś doświadczamy czegoś podobnego – zbyt duża wagę przywiązujemy do kwestii np. wyglądu czy zdrowotnych aspektów jedzenia, a za mało skupiamy się na samym smaku.

Marek Bieńczyk z kolei zwrócił uwagę na zjawisko skrajnego snobizmu: „Istnieją restauracje, do których wchodzi się jak do muzeum. Płacimy ciężkie pieniądze, ale często nie rozumiemy jedzenia, które tam dostajemy”.

Dyskutanci zgodzili się, że światem kulinarnym rządzą mody – nie ma w tym nic złego, ale trzeba umieć zachować zdrowy dystans. „Prostota może wszystko uratować”, powiedział Wojciech Nowicki. Najciekawsze są te momenty, w których odkrywamy coś nowego, o czym nie mieliśmy wcześniej pojęcia. Takie olśnienia przydarzają się zarówno w zwykłym bistro, jak i w najbardziej luksusowej restauracji. Choć dyskutanci spierali się o wiele rzeczy, czasem fundamentalnych, to zgodzili się co do jednego: jedzeniem, nawet najpiękniejszym, nie można się cieszyć w samotności. „To tak samo jak z miłością” – podsumował Wojciech Nowicki.

Autor artykułu

Krytyk literacki, stale współpracuje z Tygodnikiem Powszechnym. Redaktor literacki Conrad Festival, doktorant na Wydziale Polonistyki UJ. Prowadzi podkast literacki „Book’s not dead”.

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum
Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz