JANINA OCHOJSKA jest założycielką i prezesem Polskiej Akcji Humanitarnej. W 1989 r. współtworzyła polski oddział Fundacji EquiLibre, pod którego szyldem wyjechały z naszego kraju pierwsze ciężarówki z pomocą dla ogarniętej wojną Bośni. W późniejszych latach PAH organizowała pomoc humanitarną w kilkudziesięciu krajach świata – obecnie pomaga m.in. w Sudanie Południowym, Syrii i na wschodniej Ukrainie.

Powiązane wydarzenia

Artykuły

06.02.2017
Janina Ochojska: Polacy długo „dojrzewali do Aleppo”. Gdyby nie niedawne naloty, pewnie pomoc płynęłaby wąskim strumieniem. Stało się jednak coś podobnego, jak w latach 90. w związku z...
30.09.2016
Janina Ochojska, prezes Polskiej Akcji Humanitarnej: Siła parcia migracji do krajów bogatych jest tak duża, że nie powstrzymają jej zakazy i zasieki.
07.09.2015
Janina Ochojska, prezes polskiej akcji humanitarnej: Chrześcijańska Europa umiera dlatego, że u jej brzegów tonie kurdyjski chłopczyk. Że umiera w nas współczucie, solidarność, chęć...
21.04.2014
Musimy sobie uświadomić, że naszym codziennym życiem wpływamy pozytywnie lub negatywnie na sytuację ludzi w najbiedniejszych krajach.
16.09.2008
Skąd wyszliśmy, dokąd idziemy - dyskusja o kondycji społeczeństwa obywatelskiego w Polsce. Rozmawiał Piotr Frączak
04.12.2006
W Afganistanie toczy się także i taka walka, o której świat nie słyszy. To walka dzieci o lepszą przyszłość.
05.09.2006
Ludzie po obu stronach zadają sobie pytanie: po co była ta wojna? Kto wygrał, kto przegrał? Przegrali ci, którzy są ofiarami, czyli dzieci, kobiety, rodziny. Zabrano im domy, bliskich,...
28.08.2006
Uchodźcy żyją dniem dzisiejszym. Trzeba wstać, poczekać w kolejce do mycia, przygotować jedzenie, porozmawiać, powymieniać wiadomości, a potem znowu iść spać z nadzieją na obudzenie. Nie...
11.04.2006
Lenistwo jest przede wszystkim grzechem zaniechania, czyli odłożeniem na inny czas obowiązku, z którego powinnam się wywiązać dziś. Ale ma również głębszy wymiar: człowiek leniwy nie...
25.12.2005
Kolejne tragedie: trzęsienie ziemi w Bam, fala tsunami, wstrząsy w Kaszmirze. Najpierw współczucie i fala pomocy. Co potem?.

Strony